powrót do przeszłości, relaks w Dworze Dawidy
powrót do przeszłości, relaks w Dworze Dawidy

Lubicie Warmię? Z wielką przyjemnością uciekacie od zgiełku miasta? Marzycie o tym, by na chwilę zatrzymać się w czasie…i w miejscu.
W takim razie koniecznie musicie odwiedzić Dwór Dawidy!

Na początek chciałabym podkreślić jedną, zasadniczą i niepodważalną rzecz – miejsce jest fenomenalne! Odnajdzie się tam każdy, kto uwielbia miejsca z historią i nie będzie kręcił nosem, że podłoga czasem skrzypi bo przypominam, że jesteśmy w dworze!
Historia zaczyna się już w 1720 roku więc jakby nie patrzeć jest to całkiem niezły staż, prawda? Wtedy to dwór należał do rodziny Dohna i pełnił funkcję pałacyku myśliwskiego, a urokliwe tereny, które otaczają go z każdej strony służyły jako tereny łowieckie. W latach siedemdziesiątych trafił do rąk prywatnych, a następnie do obecnego właściciela, który nadał mu niepowtarzalnego klimatu.

Współczesny dwór to kilka apartamentów, wspólny salon z kominkiem oraz przestronna jadalnia.
Mieliśmy okazję zatrzymać się w pokoju Gładysze z którego aż ciężko było wyjść! Małe elementy jak jesienne kwiaty w wazonie dodawały niesamowitego klimatu.
Śniadania są wspólne, długi stół w jadalni, która prowadzi na patio przed dworem, wręcz wprowadza rodzinną i przyjacielską atmosferę. Natomiast jeśli bardzo zależy Wam na tym, żeby zjeść tylko w swoim towarzystwie to jest to do zrobienia. Idealnym miejscem na romantyczne posiłki jest salon przy kominku i tam właśnie zjedliśmy obiadokolację, popijając czerwonym winem i słuchając dźwięku palonego drewna.
Jeśli lubicie zjeść dobrze i obficie, to z pewnością będziecie ukontentowani. Śniadania są przygotowywane w charakterze szwedzkiego stołu, możecie liczyć na regionalne sery, wędliny, chleb na zakwasie, a w ramach deseru na domową szarlotkę, jaglankę czy ciasto drożdżowe.
Po długim spacerze, polecam herbatę z czarnego bzu. Rozgrzewa i jak smakuje! A dodatkowo zwalcza przeziębienia, spróbujcie! 🙂

Tereny, które się rozciągają wokół dworu umożliwiają Wam długie spacery, a dla bardziej aktywnych bieganie. Wydaje mi się, że każda pora roku jest tu magiczna – my trafiliśmy na okres przejściowy jesień/zima i uwierzcie mi poranna mgła w lesie z kawą w dłoni, polecam 10/10!

Jeśli zostajecie na dłuższą chwilę i zastanawiacie się czy możecie liczyć na dodatkowe atrakcje to odpowiadam Wam, TAK.
Ok 2/3km od Dworu (polecam się przejść spacerem, po drodze mijacie piękny las, gdzie możecie wejść na kilkuminutową drzewoterapię) jest kolejne urocze miejsce Ziołowy Dzbanek.
To zagroda edukacyjna w której możecie zapisać się na warsztaty z zielarstwa, garncarstwa czy zajęcia florystyczne.
A jeśli chodź trochę lubicie historię to koniecznie wybierzcie się do Malborka i zamku krzyżackiego.